Angielski w miesiąc - za darmo!

Cześć, nazywam się Ryszard Majewski. Chciałem Ci przedstawić mój autorski sposób na naukę jezyka angielskiego.

flaga angielska

Angielski już od dłuższego czasu był moją kulą u nogi... Większość świetnych artykułów, filmów w Internecie jest w języku angielskim, nie mówiąc już o książkach które można czytać w oryginale; nie denerwując się na kiepskie tłumaczenie. A kończąc na najważniejszej rzeczy - przydatność angielskiego w pracy.

Być może stało się to lekką paranoją ale wydaje się, że w tych czasach nawet sprzątaczka powinna władać językiem angielskim. Jeśli chcemy rozwijać swoją karierę, nie czuć się jak kaleka (tak traktowani w tych czasach są ludzie bez znajomości języków) i przede wszystkim zrobić coś raz a porządnie - trzeba wziąć się w garść i znaleźć sposób, jak podejść do nauki angielskiego! Poniższy artykuł stworzyłem dlatego, żeby podzielić się z wami moimi doświadczeniami oraz własną metodą nauczania, która u mnie przyniosła doskonałe efekty. Metoda jest całkowicie darmowa a niesamowicie skuteczna. Udało mi się znaleźć sposób który na mnie zadziałał i mam nadzieję, że i Tobie pomoże.

Ale do rzeczy, poniżej opiszę sposób, który wg mnie jest po prostu świetny ponieważ wykorzystuje: Naturalny sposób uczenia się języka (tak jak to miało miejsce w przypadku języka polskiego) oraz zaprzęga do pracy większość naszych zmysłów. Do tego dochodzi mały „wspomagacz”, który wydaje się być tutaj kluczowy, ale o nim nieco później.

Zaczynamy:

Na początek spójrz na wykres pokazujący skuteczność tego sposobu w porównaniu do tradycyjnej nauki:

skuteczność nauki angielskiego

Mój sposób zaznaczony został linią niebieską (nazwano go "mnemo" ale nazwa nie ma szczerze mówiąc większego znaczenia), czerwoną linią zaznaczony został tradycyjny sposób nauki ("normal"). Na pierwszy rzut oka widać, że prezentowany przeze mnie sposób jest znacznie bardziej skuteczny. Przyczyna jest bardzo prosta! Uczysz się tylko tego co jest Ci rzeczywiście potrzebne w sposób niekonwencjonalny! Co nie znaczy że tradycyjnym sposobem nie osiągniesz takiego samego efektu... tylko poświęcisz na to parę lat, a ja tyle czasu nie miałem. A teraz do sedna...

1. Naucz się podstawowych słówek. Zapytasz czym są podstawowe słówka, skąd je wziąć, a może samemu masz je sobie wymyślić? Być może się zdziwisz ale każdy język posiada pewną ilość słów, które pozwalają na podstawową komunikację i zrozumienie. W języku angielskim zostało wyodrębnione 1000 słówek. Na tej (klik) stronie znajdziesz przygotowane wszystkie niezbędne słowa, których powinieneś się nauczyć.

Według badań 25 najczęściej używanych słów daje Ci zrozumienie 30% przekazu, 100 słów - 50%, 300 słów - 65% i w końcu 1000 słów daje nam 80% zrozumienia przekazu.Oczywiście wraz ze wzrostem poznawanych słów procent zrozumienia nie rośnie już tak szybko, więc dla 100% przekazu należałoby znać 100% słów. (co jest raczej niemożliwe :-))

metoda naukirada odnośnie nauki słówek: Jeśli nauka słówek nie idzie Ci zbyt dobrze; w moim przypadku tak właśnie było (po prostu nie potrafiłem wkuwać na pamięć), wykorzystaj poniższy sposób.

Okazuje się, że na każdego jest tak zwany wytrych czyli coś co sprawia że jego mózg jest stymulowany w taki sposób, że nauka wchodzi do głowy jak woda przelewana do wiadra ;). Na mnie takim wytrychem okazały się fiszki. Czym są dokładnie fiszki znajdziesz wpisując tą frazę w googlach.
Zrób sobie fiszki z tych 1000 słówek, nie musisz robić tego od razu bo dostaniesz świra. Na początek wystarczy zrobić ze 100, spiąć je sobie klamerką do papieru (ja używam takich jak na obrazku poniżej) i uczyć się w każdej wolnej chwili.

klamerka do papieru

Sposób w jaki ja zacząłem się uczyć słówek z fiszek również był tzw. wytrychem, czytaj dalej a dowiesz się co należy zrobić.

fiszki Najpierw spinasz wszystkie fiszki, przeglądasz je 2 razy na totalnym luzie, te które zapamiętałeś bez problemu odkładasz na jedną kupkę (to są te słowa, które Twój umysł potrafi skojarzyć w taki sposób, że nie potrzebujesz ich póki co powtarzać, ponieważ tracił byś na nie cenny czas, rozpraszały by Cię a Twój umysł zacząłby się nudzić).

fiszki Przeglądasz pozostałe fiszki, skupiając się nieco bardziej ponieważ są to fiszki na które Twój umysł potrzebuje nieco więcej czasu. - Te które zapamiętasz odkładasz na kupkę.

fiszki Na samym końcu zostają te, których Twój umysł nie potrafi zapamiętać (musisz wiedzieć, że umysł działa na zasadzie skojarzeń). Trzeba więc skojarzyć te słówka z jakąś idiotyczną historią (takie historyjki twój umysł zapamiętuje najszybciej i najtrwalej). np. chcesz zapamiętać słowo House (Dom). Wyobrażasz sobie np. wielki kolorowy dom, który szczeka jak pies "Hał, Hał". Może to i durne ale kojarzy dwa słowa: dom i początek angielskiego słowa House (w wymowie: "Hałs"). Nie sposób zapomnieć słówek ucząc się tą metodą.

fiszki wrzucasz wszystkie zapamiętane słówka na jedną kupkę i zaczynasz wszystko od początku.

Po dwóch razach powinieneś bez problemu zapamiętać wszystkie słowa. Metoda jest moim zdaniem błyskawiczna! Fiszki są o tyle fajnym „wynalazkiem”, że możesz się ich uczyć idąc z psem, mając 5 minut czekając na znajomych itp.

2. Czytaj książki po angielsku. W zależności od Twojego poziomu możesz wybrać książkę specjalnie przygotowaną pod naukę języka np. z wydawnictwa penguinreaders (udostępniane są różne poziomy od beginner do advanced), albo po prostu zakupić zwykłą książkę po angielsku (ja aktualnie czytam Terrego Pratchetta – Equal Rites).

Tutaj również wykorzystamy pewien wytrych. Wiele osób uważa, że samo czytanie nie daje dużo, ponieważ człowiek najwięcej uczy się słuchając itp. I to po części jest prawdą, ale my wykorzystamy tą książkę nieco inaczej ;-)
Ustalmy sobie, że codziennie nauczysz się na pamięć jednej strony z książki + samemu ją sobie przetłumaczysz (bądź wspomożesz się czyimś tłumaczeniem). Dlaczego tak? dzięki temu uczysz się całych zwrotów wraz ze zrozumieniem a nie tylko poszczególnych słów, uczysz się najważniejszej z rzeczy: jak sensownie łączyć ze sobą wyrazy, patrzysz na zdanie całościowo czyli holistycznie!. To przynosi świetne efekty! (oczywiście nie musisz uczyć się książki tylko na pamięć, samo czytanie to już jest świetna nauka i rozrywka zarazem).

Odnośnie punktu drugiego to z własnego doświadczenia mogę polecić książkę „Angielskie Zwroty” Pawła Sygnowskiego, która moim zdaniem jest innowacyjna. Wraz z zamówieniem książki dostajesz wiele ciekawych bonusów :). Zapraszam do zapoznania się z nimi jak i z książką tutaj.

3. Ten krok jest jednym z najważniejszych. Będziesz musiał nauczyć się gramatyki!:) Ale nie bój się, nie będziesz siebie zadręczał budowaniem strasznie trudnych, złożonych zdań w 15 różnych czasach. Na tą bolączkę też znalazłem doskonały sposób. Książka „Angielskie Czasy”, jest prosta i co najważniejsze nauczy Cię tych czasów, które są naprawdę potrzebne, klikając tutaj możesz ją nabyć.

Główne pytanie jakie zadają mi ludzie i jakie sam sobie zawsze zadawałem było: "po co mi czasy, przecież polskiego nauczyłem się bez wkuwania tego cholerstwa". I widzisz to jest prawda ale niestety nie żyjesz w Anglii gdzie cały czas sam potrafisz kontrolować czy mówisz coś poprawnie, ponieważ słyszysz wypowiedzi innych ludzi, rozmawiasz i po prostu czujesz czy mówisz coś poprawnie czy nie. W Polsce potrzebujesz tego byś sam siebie mógł kontrolować, czy Twoje wypowiedzi są poprawnie gramatycznie. Ten sposób pozwoli Ci tak ugruntować Twój angielski, że uwierz nic Cię już chyba nie zaskoczy. Zawsze omijałem ten punkt co sprawiało, że czegoś mi brakowało. Dzięki bogu znalazłem w końcu przystępną książkę Anny Horochowik: Angielskie Czasy, która sprawiła cuda :)

Pamiętaj, że w momencie kiedy nauczysz się podstawowych czasów, sam będziesz w stanie kontrolować czy Twoje wypowiedzi są poprawne. Tu nie chodzi o to żebyś rozmawiając z kimś zastanawiał się nad gramatyką, bo wtedy nie ma na to czasu! Tutaj chodzi o to że w wolnej chwili Ty sam możesz przemyśleć i skontrolować co mówisz poprawnie a co należy dopracować (jest to tzw. sprzężenie zwrotne). Możesz to robić w wolnej chwili, jadąc np. autobusem! Wystarczy tylko raz przyswoić te podstawowe zasady zawarte w angielskich czasach.

4. Oglądaj filmy angielskojęzyczne jest to czwarty i ostatni punkt jest on dopełnieniem, co nie znaczy że jest mniej ważny od punktów poprzednich. W zależność od Twojego zaawansowania możesz je oglądać na różne sposoby, najpierw z polskimi napisami, potem z angielskimi, a na samym końcu bez napisów. Kluczowa rzecz podczas oglądania filmów: Znajdź sobie w trakcie oglądania jakiś tekst, który Ci się podoba np. z Filmu Pulp Fiction: „I'm gonna get medieval on your ass „, co oznacza mnw. „Zrobię ci z dupy jesień średniowiecza!” i naucz się go :). Teksty które nam się podobają to sama przyjemność, UWIERZ! To zdziała cuda, ponieważ uczy nas patrzeć na zdania całościowo (holistycznie), a nie jak na pojedyncze słowa, dzięki czemu podczas rozmowy odpowiadamy automatycznie. Jak już wspomniałem wyżej, metodę gotowych wyrażeń możesz dopracowywać dzięki „angielskim zwrotom”

W miesiąc jesteś w stanie opanować angielski na takim poziomie na jakim Ci się nie śniło ale tylko od Ciebie zależy jak bardzo ta metoda będzie skuteczna, możesz ją stosować bardziej bądź mniej intensywnie, jeśli masz mało czasu, ucz się mniej, przez co nieco dłużej ale pamiętaj! ucz się sukcesywnie.

Mam nadzieję, że Tobie tak jak i mnie ta metoda wydaje się przyjemna, naprawdę urozmaicona, przez co umysł się nie nudzi oraz co najważniejsze skuteczna! Pamiętaj bez języka angielskiego w tych czasach daleko nie zajdziesz. Dzięki temu językowi zyskujesz szansę na lepszą pracę, większe zarobki, możliwość wyjechania do praktycznie każdego kraju na świecie i przede wszystkim poczujesz się świetnie, że w końcu zrobiłeś coś jak należy!

Dzięki jeśli dotarłeś do końca artykułu i byłbym naprawdę zadowolony jeśli ta metoda pozwoli Ci się czegoś nauczyć. Jeśli masz jakieś pytania, wątpliwości, sugestie, bądź po prostu chcesz się pochwalić, że udało Ci się nauczyć języka :) pisz na mój adres e-mail: majewskiryszard87@gmail.com

Countomat - licznik oraz statystyki webowe (Statystyki i Analiza danych, Wykresy, Licznik, Dane statystyczne)